ubezpieczenie szkolne

Kto ubezpiecza dzieci? Szkoła czy Rodzice?

Zdenerwowałam się, rzadko sobie pozwalam na taką emocję, ale dziś … 😡
 
Od dwóch tygodni kombinuję jak przysłowiowy koń pod górę aby pokazać Rodzicom dobre ubezpieczenie szkolne dla dziecka.
 
Jeśli ktoś ze mną, w szkole czy w przedszkolu, chce rozmawiać to Pani w sekretariacie albo Pan portier.😖
 
Dyrekcja zabiegana, wystraszona decyzjami jakie być może będzie musiała podejmować w najbliższej przyszłości z powodu pandemii.
 
Rada Rodziców anonimowa, cud jeśli na stronie internetowej szkoły jest adres e-mail. Może 1 % bydgoskich szkół tak ma.
 
I to oni wybierają dla Waszych dzieci ubezpieczenie.
 
Wiecie jakimi kryteriami się kierują? Ja wiem ale nie powiem.🤐
 
A Wy pomyślcie, żebym za jakiś czas nie słyszała Waszego płaczu i złości, że ubezpieczyciele to oszuści i nie płacą świadczeń i odszkodowań.
 
Koleżanka dostała w przedszkolu ofertę ubezpieczenia. Właśnie dzwoniła do mnie zła, bo jest świadomą mamą i zainteresowała się ubezpieczeniem szkolnym NNW dużo wcześniej. 😀
 
Składka 90,00 zł oczywiście jak u wszystkich roczna, a suma ubezpieczenia to 30.000,00.
 
W projekcie przeze mnie rekomendowanym za 89,00 zł suma ubezpieczenia to 90.000,00 z ochroną pandemiczną ( szpital + poważne zachorowanie).
 
Widzicie różnicę?😡
 
Ale rodzice wybierają takie dobre ubezpieczenie za 90,00 zł na 30.000,00
 
No można, no kto zabroni, przecież można potem zrzutkę na rehabilitacje dziecka ogłosić.
 
Kto odmówi dziecku pomocy?
 
Przecież tragedia.
 
Chcesz dobre ubezpieczenie dla dziecka to zadzwoń i zapytaj, dowiedz się jak możesz dziecko zabezpieczyć. Obejrzyj chociaż prezentację.
 
Czytaj także:
 
 
Zadzwoń
%d bloggers like this: