Teściowa mojego klienta jest dobrą i wspaniałą kobietę, ale ….. rozpieszcza nadmiernie swoje wnuczki. Jakby to były tylko zabawki to Pan Zbyszek by nie reagował. Dalej by je oddawał innym dzieciom. Kupowania słodyczy jednak nie daruje, a że jest analitykiem finansowym, to sobie przeliczył szybko. Jedna Babcia 100 zł, druga Babcia 100 zł, matka chrzestna 100 zł, czyli 300 zł miesięcznie, 3.600 zł rocznie na zabawki i słodycze. Tak sobie rozmawiając (przy okazji ubezpieczania mieszkania i działki ROD) narzekaliśmy na rozpieszczające wnuki teściowe i ciocie. Od słowa do słowa doszliśmy do wniosku, że trzeba te pieniądze spożytkować inaczej, bo jakby przeznaczyć 300,00 miesięcznie na polisę posagową dla dziewczynek to za 10 lat uzbierałby się niezły kapitał, którym dziewczynki mogłyby dysponować dowolnie: auto, studia, wakacje i jednocześnie dziewczynki byłyby ubezpieczone. Po kilku dniach Pan Zbyszek zadzwonił i poinformował mnie, że z żoną stwierdzili, iż to tak dziwnie i niestosownie, żeby starsze Panie, tylko same zbierały pieniądze na posag dla dziewczynek. Przecież oni mają 500 i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby odłożyć część środków na posag. Fajnie? Fajnie, ale sami policzcie jaki posag mogą dostać dziewczynki za 10-12 lat. A wiecie, co jest jeszcze w tym fajnego?

 

Wypłata świadczenia nie jest opodatkowana.

 

PS Do 12 grudnia 2020 oprócz zabezpieczenia przyszłości dzieci możecie otrzymać e-bon za zakupy w empik na prezenty świąteczne. O kolejnych promocjach też Was poinformuję. 

Zadzwoń
%d bloggers like this: